Herbata zielona

Dziś zrobiłem raki herbata zielona sosie winnym. To był mój pierwszy raz z rakami. Były takie czerwone i rozpalone. Pragnęły być pochłonięte w całości. No to siup. Raki wrzuciłem na patelnie. Dusiły się z warzywami. W międzyczasie były gotowane ziemniaki. Po ich ugotowaniu wstawione do pieczenia. Raki się dusiły. Jak się już podusiły można je było położyć na półmisek. Podsumowanie jest takie. Smakują jak raki. Smaku nie można porównać do żadnego innego. Zapach jak ze stawu ale to szczegół.

Firmy gastronomiczne wprowadzają na rynek nowe produkty korzystając przy tym z badań marketingowych. Opierając się na wynikach badań można stwierdzić, że typowy klient restauracji typu „fast food” ma wykształcenie średnie lub wyższe, 20-29 lat, a jego dochody miesięczne przekraczają 2,5 tys. zł. Wiadomo również, że co piąty klient jest nastolatkiem. W jednej z firm zdecydowano poszerzyć ofertę o bułkę z „egzotycznym” dodatkiem. Ponieważ jest to przedsięwzięcie ryzykowne, więc jednorazowo można wprowadzić tylko jeden produkt: kanapkę z ośmiornicą, kanapkę z mięsem kangurzym bądź kanapkę z płetwą rekina.

Dlatego też przyszłością w barach i dyskotekach są bezalkoholowe napoje mieszane – drinki bezalkoholowe. Każdy szanujący się barman powinien znać przynajmniej kilka z nich i serwować je wszystkim klientom, dla których zawartość alkoholu w napoju jest niewskazana: kierowcom, dzieciom, młodzieży, rekonwalescentom, kobietom w ciąży i abstynentom. Do niedawna w wielu polskich barach z alkoholem jako drinki bezalkoholowe podawano colę, gazowane napoje (np. silent plant vent Kuternoga okropna pewnie oddycha znane cuda.